Jakie modele biznesu?

Forum: 

Jakie modele "chodzą" w różnych branżach i na różnych rynkach? Czy pojawiają się jakieś nowe ciekawe pomysły na wyrywanie pieniędzy z rynku?

Na zagajenie wymiany doświadczeń przytoczę jedno z najciekawszych z czasów, gdy zajmowałem się handlowaniem. Proszę wybaczyć, że to będzie trochę belferskie, ale lata szkoleń i "dusza pedagoga" robią swoje ;)
----

Pamiętam, w połowie lat osiemdziesiątych krążył po Polsce handlowiec próbujący sprzedać kolumnę prawie nowych samochodów-ambulansów. Potencjalnych odbiorców - pogotowie ratunkowe, milicję itp. odwiedził tylko na początku, ale Klientów szukał gdzie indziej.

Dlaczego? Ponieważ doskonale wiedział, że pogotowie nie ma pieniędzy. Szukał więc instytucji, które miały pieniądze i namawiał je na sfinansowanie zakupu ambulansów dla pogotowia. Znalazł i sprzedał, ponad 200 samochodów.

Znalazł sposób wyrwania pieniędzy z rynku, czyli model biznesu. Zaznaczam to, gdyż spotkałem niemało tzw. konsultantów, którzy udają, że rozumieją czym jest model biznesu. Najczęściej ściemniają opowiadając o organizacji firmy, o strukturze, w ogóle o firmie jako całości. A gdy pytałem przedsiębiorców i menedżerów na Zachodzie mówili, że to proste - model biznesu odpowiada na pytania kto płaci, w jaki sposób płaci i za co płaci. Według tych odpowiedzi należy oczywiście zorganizować pracę niektórych działów firmy, ale niekoniecznie od razu całej :-).

Inaczej sprzedajemy samochód menedżerowi jako osobie fizycznej, a inaczej jego firmie, jako samochód służbowy. Inaczej, ponieważ kto inny płaci, kto inny podejmuje decyzję o zakupie. Podobnie, są różne sposoby płacenia. Na przykład napój w butelce z kaucją za butelkę. Ciekawy interes, gdyż kaucja za butelki będące aktualnie "w obrocie" finansuje częściowo nasz biznes. Oczywiście trzeba zorganizować zwrot butelek i być może ponosić jakieś koszty z tym związane. Albo subskrypcja na produkt, który dopiero będzie dostarczony - także pieniądze mamy z góry.

Dzisiaj na bardzo konkurencyjnych rynkach mamy modele biznesu bardziej złożone i nie zawsze takie lukratywne. Na przykład aukcja internetowa. Albo - także najczęściej w Internecie - tzw. "freemium". Model trudny do wytrzymania, bo polega na tym, że usługi podstawowe dostarczamy nieodpłatnie, ale przy tej okazji zachęcamy Użytkowników do zakupu wersji "Premium", "Pro" itp. Jak zwał, tak zwał; sukces zależy od tego, czy nasza zachęta będzie wystarczająco kusząca :-)

Aha - na temat modelu biznesu i jeszcze paru rzeczy zrobiłem pogadankę w moje telewizji. Spróbuję ja wrzucić gdzieś tutaj.

Dodaj komentarz